RSS
poniedziałek, 01 lutego 2010
Czapka a

Czapka a'la Quincy część druga (i ostatnia)

Czapkę rozgryzła Dziunia

Podeszłam do niej jeszcze raz.

I to co wyszło okazało się całkiem twarzowe.


Wszystko polega na właściwie zrobionym denku. Ma być okrągłe, a nie spiczaste. Czapka ma  swoim kształtem przypominać toczek.

 

piątek, 28 sierpnia 2009
Czapka a'la Quincy

Czapka a'la Quincy

Część pierwsza, czyli falstart (czy teraz jak już wiem jak się taką czapkę robi, będzie część druga jeszcze nie wiem).

Na początku robi się pasek zwykłym dżersejem. Długość to oczywiście obwód głowy. Z szerokością większy problem. Ja zrobiłam za szeroki - 20 cm. A jak jest tak szeroki, to potem jest miejsce tylko na małe denko.


Potem się to zszywa, robiąc z tego wstęgę Möbiusa


Zupełnie nie potrzebnie sprułam początkowy rządek, tak by móc "otwarte" oczka zszyć jak najbardziej płaskim ściegiem.


Niepotrzebnie, bo tak się to potem składa, że ściegu i tak nie widać. Ma być tak, by było widać tylko lewą stronę dżerseju (ścieg układa się wtedy na ukos).


Moja czapka to falstart. Jak już wcześniej pisałam, pasek był za szeroki, więc miejsca na porządne denko było za mało, samo denko wyszło  byle jakie i w rezultacie sama czapka wyszła zbyt "obcisła".

Za to wełnę kupiłam na to świetną.


poniedziałek, 04 sierpnia 2008
Upadły Ku Klux Klanik

Upadły Ku Klux Klanik

Podwójny ściągacz.Potem zwiększyłam ilość oczek dodając co szóste oczko. Dalej ścieg płaski.


Ale nie zwężałam. Na koniec przerabiałam cały czas dwa oczka razem, aż na drucie zostało ich kilkanaście, i je zebrałam szydełkiem.


Fajnie się układa.

sobota, 09 lutego 2008
Prosty prostokątny szal

Prosty prostokątny szal

Szal jest z książki Victoria Lace i tam zaliczono go do easy lace.

Skończony,w moim wykonaniu szal wygląda tak:


To, że obramowanie robiłam osobno i doszyłam dopiero na końcu uważam za bardzo dobry pomysł. Moim zdaniem łatwiej jest starannie i uważnie zszyć, niż cały czas pilnować się przy wkłuwaniu w oczka brzegowe. Ale ponieważ robiłam z mechatej i nie tak cienkiej wełny, nie wyszło tak wiotko jak we wzorze.


niedziela, 12 sierpnia 2007
Szalik w jesienne liście

Szalik w jesienne liście:

Szalik wygląda tak (pochodzi z Vogue Knitting on the Go: Scarves

a wzór liści tak:



piątek, 24 listopada 2006
Kapuściana czapka

Kapuściana czapka:

Zdjęcie tej czapki w Internecie wyglądało tak:

Czapkę robi się tak:

1 i 2 rząd oczka lewe, potem wg. wzoru:

Wzór (rzędy nieparzyste) 2 oczka razem na prawo, 6* oczek prawych, narzucić jedno przekręcone oczko, 1 oczko prawe, narzucić jedno przekręcone oczko, 6 oczek prawych, 2 oczka razem na prawo, po uprzednim przełożeniu ich kolejności *

* liczba tych oczek decyduje o szerokości paska, przy cienkiej włóczce może być ich więcej.

Rzędy parzyste – same lewe

Podpowiedzi:

  • Ja zrobiłam czapkę z pięciu płatków, druty 5, podwójna nitka anilany „Flora”, czyli 85 + 2 brzegowe

  • Trzy dolne paski – na szerokość głowy

  • Czwarty pasek dorobić do szerokości widocznego „płatka” a potem zwężać czapkę w parzystych rzędach w tych samych miejscach i w taki sam sposób jak po prawej stronie roboty, tyle że robiąc to przerabiając oczka na lewo. Po tym jak na drucie będzie 2/3 początkowej ilości oczek zakończyć

  • Na „dekielek” nabrać mniej oczek decydujących o szerokości paska (ja zamiast 6 nabrałam 4, czyli 65 + 2 brzegowe . Przerobić trzy razy bez spuszczania, a potem spuszczać oczka tak jak w poprzednim punkcie, aż z ostatnich oczek zostanie tylko, by po przerobieniu ich ściegiem francuskim na wystający „pipek”.

  • Warto rozważyć zrobienie przynajmniej dekielka na okrągłych drutach (lub 5), wtedy oczywiście bez oczek brzegowych

  • Zszywa się czapkę w ten sposób, że „chwyta” się ją w miejscach przełamania fal”

Gotowy wyrób na mojej córce wyglądał tak:

sobota, 12 sierpnia 2006
Bolerko

Bolerko:

Makneta z forum robótki na drutach, przetłumaczyła przepis:

Druty 10 (ściągacze) i 10,5

Próbka: 14 oczek = 10 cm (na grubszych drutach

Zaczyna się od prawego rękawa. Przerabia się 4 rzędy ściągacza (52, 55, 57, 59) oczka, potem w zależności od wielkości dobiera się 7 (10, 8, 8) oczek. Przerabia jeszcze 3-4 cm. Następnie znowu dodaje po jednym oczku z obu stron rzędu i tak 3 razy. Przechodzi się na grubsze druty (na żyłce), przerabia jeden rząd i na końcu z prawej strony zakłada się marker.
Na tył nabiera się na 64 (70, 76, 84) oczka. Przerabia się 6 cm ściągacza, a następnie nabiera na drut na którym ma się rękaw. Lewy rękaw robi się tak jak prawy. Tam gdzie był koniec tyłu zakłada się marker i dołącza lewy rękaw. Przerabia lewymi jeden rząd (to lewa strona) i łączy rękawy z tyłem. W następnym rzędzie przerabia się prawymi do markera, omija się marker i przerabia 3 oczka z części tylnej razem. Dalej prawymi i 3 oczka przed markerem przerabia się razem. Następny rząd oczka lewe. Tak przerabiać aż zostanie 16 (18, 20, 22) oczek pomiędzy markerami. W następnych rzędach zamiast 3 przerabia się 2 oczka razem, aż pozostaną 2 pomiędzy markerami. Następnie robi się ściągacz z przodu Nabiera się 39 (43, 47, 51) oczek wzdłuż lewego brzegu, aż do markera. Przerabia się 6 cm ściągacza. Zakańcza się używając grubszych drutów. Tak samo robi się ściągacz z prawej strony. Należy zrobić jeszcze ściągacz na górze i zszyć rękawy.

Robiąc według tego przepisu wychodzi to tak:


A po złożeniu tak:



niedziela, 30 lipca 2006
Fuksja

Fuksja

(zebrane z rozproszonych wpisów na moim blogu)

Słynny w sezonie zimowym 2005/2006 sweter wyglądał tak:

Dokładne odtworzenie wzoru wymagało by zrozumienia tego chińskiego schematu:

Mój pomysł na wzór wyglądał tak:

Lustrzane odbicie tego wzoru tak:

Co po zrobieniu próbki wyglądało tak:

Sweter mi wyszedł tak:

Moim zdaniem mialam dobry pomysł na rękaw - czyli nie warkocz po środku na całej długości, tylko u dołu jako wykończenie:

Kołnierz zrobiłam w ten sposób: robiąc dwa przody, zostawiłam oczka z dwóch brzegowych warkoczy i bez nich wyrabiałam podkrój szyi. Potem po nabraniu tych oczek i tego co trzeba było na kołnierz, robiłam go coraz luźniej, coraz grubszymi drutami (zaczęłam od "4"). W ten sposób kołnierz się rozszerza bez "majstrowania" przy wzorze. Nie za bardzo za to wyszedł mi dolny brzeg - jeden rząd ściegu francuskiego + oczka rakowe. Jak na mój gust mógłby być mniej falbankowaty.

Na sweter zużyłam równo kilogram tej wełny (został mi jedynie mniej więcej dwumetrowy kawałek nitki) - robiłam na siódemkach:

sobota, 15 lipca 2006
Słodziak

W necie zwane Caraco Ajoure, a po mojemu słodziak

Oryginał wygląda tak:

Znalazłam w necie blog Nicool - jego autorka opisuje jak robi kolejne wariacje na jego temat (w tym blogu jest sporo zdjęć, z których można czerpać inspirację).

Dostałam na forum przepis na jego wykonanie, ale jest po francusku, a ja nawet po polsku z przepisów korzystać nie umiem, a graficznego schematu wzoru w tym przepisie brak.

W tej sytuacji gapiąc się na oryginał wymyśliłam:

Brzeg dolny zrobić tak (oznaczenia wszystkich symboli na końcu):

potem:

a pozostałą część falbanki tak:

Do zrobienia tyłu potrzebny był mi już tylko wzór w tzw. diamentowy ażur:

Tył wychodziłby ślicznie gdyby nie to, że się skręca:

Schemat wzoru "kocich łapek" jest taki:



Oznaczenia schematów:


Malgośka z forum robótki na drutach (czyli: małgoha 1) zwróciła uwagę, że w oryginale są w diamencikach cztery dziurki, nie trzy. Przesłała mi wzór na cztery dziurki:


Wzór Gośki ma tyle dziurek ile być powinno, z kolei podany przeze mnie, nie ma po bokach spuszczanych oczek, tylko takie z przeplotem, co całkiem śmiesznie wygląda.


Słodziak został skończony:

Zużyłam na niego 25 dkg bawełny tasiemkowej Sara (falbankę i wykończenia robiłam na "4", resztę na "5"):